Leonardo da Vinci – geniusz wszechczasów- uczył,

że wszystko się ze sobą wiąże:

nawet przeczytanie czegoś,

co Ciebie na pierwszy rzut oka nie interesuje,

może doprowadzić do utworzenia nowych połączeń w mózgu

i w konsekwencji doprowadzić do nowych pomysłów i rozwiązań.

 

(T.Buzan, T.Dottino, R. Israel)

 

Czy

 

interesuje Cię zdrowy styl życia, dobra zabawa, a może podróże albo rozwój osobisty?

A może chciałbyś prowadzić ciekawsze życie,  mieć wolność finansową ?

Jeśli szukasz nowych możliwości, odmiany w życiu, chcesz dowiedzieć się jak można zarabiać bez górnej granicy to … czytaj dalej.

Wiesz, przez 16 lat pracowałam w telewizji i produkowałam audycje, założyłam stowarzyszenie Profilaktyki i Edukacji Zdrowotnej, zrobiłam drugi fakultet z psychologii.

I kiedy zostałam mamą, nie mogłam pogodzić mojej pracy: nie tylko z opieką nad dziećmi, ale i z pomaganiem im w rozwoju.

I jako mama – psycholog, nie mogłam pozostawić moich własnych dzieci samym sobie.

Nie mogłam zgodzić się na nienormowany czas pracy albo pracę w hali bez okien do późnych godzin – nawet w dużej korporacji medialnej. Czułam, że nie to ma być celem i sensem mojego życia. Chciałam mieć pracę, w której mogę się rozwijać, decydować o sobie i mieć możliwość zarabiać godnie.

Dlatego zaczęłam szukać. Badałam rynek. Słuchałam najlepszych. Zastanawiałam się, co robią ludzie sukcesu, którzy mają duże rezultaty, mają czas i dochód pasywny. Każdy z nich mówi o rozwoju osobistym i zmianie myślenia. Tego mi było trzeba.

Kiedy poznałam Forever zrozumiałam, że jednak można mieć to wszystko w jednym!

I teraz pomagam ludziom zmienić ich życie.

 

Moje hasło brzmi: Nowe spojrzenie na stare kłopoty.

 

Kiedy się spotkamy pokażę Ci, co mógłbyś jeszcze  zrobić, aby zmienić swoje życie, Twój biznes,

a Ty zadecydujesz, czy Ci się to opłaca ?

Muszę Ci powiedzieć, że ja dzięki aloesowi wreszcie odzyskałam energię i formę, bo 10 lat temu mocno podupadłam na zdrowiu.

Czy uważasz, że zdrowie to ważny temat dla ludzi ?

A czy uważasz, że zarabianie pieniędzy to równie ważna sprawa ?

Tak?

Zerknij na historię Rexa…

 

 

Gdyby

 

nie było przeszkód,

 

po co bylibyśmy potrzebni?

Historia Forever, nie różni się od historii wielu, wielu ludzi. Każdego z nas.

W Idaho, na farmie w domu rodzinnym, nauczyłem się, że nie ma pracy na skróty.
Nie da się pracy wykonać na skróty. Pracę trzeba wykonać porządnie- a to wymaga czasu. Ojciec nauczył mnie ciężkiej pracy: noszenia rur do zraszaczy.To była praca od świtu do nocy, żeby zasiać zboże lub je zebrać jesienią. Dlatego miałem 2 tygodnie zwolnienia ze szkoły wiosną i jesienią, żeby zebrać zboże na czas, żeby je sprzedać i mieć pieniądze na życie.

Mój ojciec zawsze mówił, że łatwiej dołożyć coś do portfela, niż żyć z pustym portfelem. To znaczy, że jeśli nie lubisz być bez grosza i nie lubisz nie móc kupować różnych rzeczy, to po prostu idź do pracy,

znajdź jakiekolwiek zajęcie, żeby zarabiać na życie i nie być biednym.

I to dotyczy pewnie każdego z nas. Kiedy dorastaliśmy też mieliśmy takie doświadczenia, wyzwania, problemy. Wierzę w filozofię ciężkiej pracy, bez chodzenia na skróty i dzięki temu mogłem osiągnąć sukcesy. Nauczyłem się być biznesmenem w korporacji, to mi się spodobało, lubiłem to. Pracowałem w firmie zajmującej się podatkami, bo wiedziałem, że jeśli osiągnę sukces, sam będę musiał płacić dużo podatków… Potem wiele lat przepracowałem w branży nieruchomości, bo lubię ziemię i wysokie budynki.
Wtedy też poznałem kilka osób pracujących w marketingu wielopoziomowym. Poprosili mnie, żebym opowiedział ich grupie, ile czasu mi zajęło osiągnięcie pozycji wiceprezesa w korporacji Del Webb Corporation – jedynej firmy z Arizony notowanej wtedy na giełdzie.

„Powiedz im ile czasu zajmuje ci zarobienie 100 tysięcy dolarów. Przemów im do wyobraźni, bo my pokażemy, jak można takie pieniądze zarabiać o wiele szybciej.”

I zgodziłem się.

Poszedłem i siedząc sobie w sobotnie popołudnie w sali, patrzyłem na ich plan marketingowy. I myślałem: to całkiem nieźle, to mądry marketing. Mądre pomaganie ludziom, a jeśli liczby nie kłamią, to będą zarabiać więcej niż ja!
Zacząłem przeglądać istniejące na rynku plany marketingowe i stwierdziłem, że mogę to zrobić lepiej, tak by ludzie zarobili więcej przez ten okres czasu, bo wiem jak to zrobić.

Chciałem, by plan marketingowy był trwały – Forever i taki właśnie mamy. Ja zacząłem od planu marketingowego nie wiedząc jeszcze jaki produkt chcę sprzedawać. Kiedy uznałem, że mój plan marketingowy jest idealny, zacząłem się rozglądać za produktami. Wiedziałem, że do sukcesu nie da się dojść na skróty, nauczyłem się tego w domu rodzinnym i przekonałem się o tym w każdej poprzedniej pracy. Rozważając różne produkty, zawsze wracałem myślami do czasów liceum, kiedy chciałem zostać lekarzem i chciałem pomagać ludziom. Ale nie mogłem sobie pozwolić na 12 lat nauki, żeby zostać lekarzem, bo miałem żonę i synka na utrzymaniu, a oprócz tego mnóstwo innych pomysłów.

Podczas poszukiwań produktu natknąłem się na 3 lekarzy. Mieszkali w Dallas. 25 lat poświęcili na opracowanie procesu stabilizacji aloe vera, dzięki któremu można było wydobyć miąższ z liścia aloesu, naturalnie go stabilizować i zamknąć szczelnie w butelkach, by nie dostało się do nich powietrze i przechowywać.
Pomyślałem, „wow” to jest niesamowite!

 Ale w sklepach ze zdrową żywnością ich butelki z aloesem pokrywał kurz, bo nikt nie wiedział, jak to działa i do czego to służy, więc też nikt nie kupował. Kiedy powiedziałem ludziom z mojej korporacji, że będę sprzedawał aloe vera, zapytali się mnie Aloe Who? Nie mieli pojęcia o czym im mówię. Więc mieliśmy dużo szczęścia, że zdecydowałem i powiedziałem do tych lekarzy: dajcie mi kilka butelek aloe – przekażę go ludziom z kiepskim samopoczuciem. Każdy kto wypił aloes mówił: brzuch przestał mnie boleć, mój staw łokciowy sprawnie działa. Każdy był zadowolony i dzielił się aloesem ze znajomymi!

Jak zaczynaliśmy?

Od kwietnia 1978 roku. Mieliśmy 3 produkty: sok aloesowy, galaretkę aloesową i emulsję aloesową.Te 3 produkty starczyły na pierwsze 2 lata. I wkrótce zadziałało. Każdy, kto dostał aloes używał go i dzielił się nim ze znajomymi. I niemal wszyscy w USA próbowali soku z aloesu.

W początkowych latach wynajmowaliśmy biuro w Phoenix w Arizonie, mieliśmy 3 biurka, maszynę do pisania i jeden telefon.
Tak zaczęliśmy Forever.
Kupowaliśmy produkty od jednego z tych lekarzy, znacie jego książkę ? To Bil Coates. Kupowaliśmy produkty od zewnętrznych kontrahentów, którzy uprawiali aloes i próbowali z niego robić produkty. Co miesiąc chcieli podnosić cenę. To nie była dobra rzecz. Pojechałem więc na południe Texasu, szukać plantacji i okazało się, że jest tylko 6 plantacji z aloe vera. A od samego początku wiedziałem, że będziemy potrzebować bardzo dużo aloesu. Zacząłem więc kupować istniejące plantacje : 1 akr, 2 akry, 5, 10 akrów. To było wszystko co tam wtedy rosło. Zacząłem też kupować inną odpowiednią ziemię. Zaczęliśmy uprawiać aloes, by być samowystarczalnymi. Z czasem pojawiła się chęć nowych produktów. Niestety od zewnętrznych kontrahentów nie mogliśmy uzyskać produktów wysokiej jakości.

Zaczęliśmy więc kupować własny budynek i ziemię.
Naszym pierwszym obiektem było Aloe Vera of America.
Bil Coates powiedział, że może nam wyprodukować więcej aloesu, niż możemy sprzedać.
A w ciągu pierwszych 5 dni skończyły mu się produkty. Dlatego musieliśmy zacząć budować własny obiekt.
Uzyskaliśmy jego budynek i powinno pójść łatwo, bo adres brzmiał: Dallas, Easy Street.

Jednak wierzcie mi, nie było łatwo. Nic tam nie szło łatwo.
I nie było łatwiej dopóki nie zbudowaliśmy dużego zakładu przetwórczego, by zadbać o własny biznes.
A nasz sukces wynika z tego, że zatrudniliśmy wspaniałych ludzi, którzy są bystrzy, wiedzieli co robią, chcieli ciężko pracować i rozwijać się. Niektórzy, z nich są nadal z nami np. Navaz, która pracowała ze mną w Dell Webb, pomagała przygotowywać dokumenty korporacji. Na początku pomagała we wszystkim.

Wiecie kto jeszcze był z nami od samego początku ? Greg. Greg był wtedy w liceum, co dzień po szkole przychodził do nas. Wiecie gdzie Greg zaczynał? W magazynie, robił wszystko, na każdym stanowisku, wszystkie prace. Nauczył się zajmować produktami, wszystkim, co dotyczyło wysyłki. I wtedy przenieśli go do księgowości. Tam też zajmował się wszystkim, by umieć pracować w tym dziale. Wkrótce skończył liceum, pracując jednocześnie na część etatu w Forever. Potem poszedł do college`u. Dwa lata spędził na misji w Argenrynie.
Przez 10 lat był jak chłopiec na posyłki. Cieszymy się, że jest nadal z nami, jest wspaniały i błyskotliwy.Cieszymy się, że ma takie bogate doświadczenie. Kiedy mamy problem idziemy do Grega po radę.

Dalej kupiliśmy budynek w Tempe, musieliśmy się wyrwać z tego małego biura. Mogły w nim przebywać tylko 3 osoby na raz. A kiedy się tam przeprowadziliśmy, to zgadnijcie, co się okazało? Że jest za mały! Musieliśmy wynająć dodatkową przestrzeń w budynku obok. Cały czas się rozrastaliśmy. Rozrastaliśmy się tak szybko, że mieliśmy nadzieję, że przesyłamy produkty zgodnie z zamówieniem. Potem kupiliśmy drugi budynek w Tempe – 5 razy większy od poprzedniego. I wiecie co, po 2 latach okazało się, że jest … za mały! Tak samo jest ze wszystkimi biurami krajowymi. Każde wynajęte lub kupione biuro po roku – 2 latach okazuje się za małe.

W 1982 r. kupiliśmy Robson Honey Bee i wtedy się naprawdę rozwinęliśmy. Sprzedawaliśmy mleczko pszczele, pyłek pszczeli, propolis, miód, wszędzie były nasze pszczoły! Mieliśmy wszystkie pszczoły w Arizonie aż do Wielkiego Kanionu, zbierały cały miód i pyłek jaki mogły zdobyć. I całkiem niedługo okazało się, że kupujemy już pyłek, propolis i mód z całego świata i że sprzedajemy produkty najwyższej jakości, które wspierają zdrowie, a to naprawdę dobra rzecz.

Nasz międzynarodowy rozwój zaczął się od Kanady w 1980 roku, potem w 1982 r. była Malezja i w 1983 r. Japonia. Japonia była wielkim przedsięwzięciem i na początku wcale nie było łatwo. Minęło z 5 lat zanim zaczęło nam tam dobrze iść. Ciężko na to pracowaliśmy. Niektórzy ludzie z naszego biura pytali mnie dlaczego ciągle pompujesz pieniądze w rozwój rynku japońskiego, skoro to się nie zwraca? Skoro nie ma zysku? A ja odpowiadam, nie martw się, Japonia ma wielki potencjał.  Uwierzyli w to pan Lloyd, pan Yamagada, Sugisawa i Rectoma z Japonii. Wierzyli w rozwój , wierzyli w produkty i sami ich używali. I jak wiecie w Japonii idzie bardzo dobrze, cały czas się rozwija. Przez lata była numerem 1 w sprzedaży wśród wszystkich krajów świata.

W 1997 roku przenieśliśmy się z Tempe do naszej obecnej siedziby w Scottsdale w Arizonie. Oczywiście i ten budynek okazał się za mały. Musieliśmy znaleźć miejsce naszym ludziom w innych budynkach, bo brakowało miejsca. Zacząłem się rozglądać wokół okolicznych nieruchomości i okazało się że akurat jeden z banków przeszedł fuzję i został przejęty przez Wells Fargo i zwolniła się jego siedziba główna. Zaczęliśmy z nimi negocjować i udało nam się kupić ten budynek. Co ciekawe był to bank, w którym wzięliśmy kilka kredytów na ośrodki wypoczynkowe w Las Vegas i nad jeziorem Mead.

Pewnego dnia zadzwonili do nas mówiąc: udzieliliśmy zbyt dużo kredytów. Rząd każe nam części się pozbyć, więc wzywamy wszystkich do natychmiastowej spłaty. Was również – musicie spłacić cały kredyt. Poszliśmy do nich na spotkanie i mówimy: bierzemy u was kredyty na ośrodki wypoczynkowe od prawie 10 lat, i spłacamy je co miesiąc, co kwartał, co rok, wszystkie raty spłacamy terminowo. A oni na to : przykro nam, musimy to zrobić. Wyszliśmy z banku z impetem i powiedzieliśmy: No nic, mamy pecha, pójdziemy gdzie indziej. I tak zrobiliśmy. Wróciliśmy do nich dzień po tym jak kupiliśmy budynek w Scottsdale. Poszliśmy do prezesa i powiedzieliśmy: jesteśmy nowymi właścicielami budynku, teraz będziecie działać po naszemu, a biurka, ołówki i wszystko inne należy do nas. Wy to tylko wynajmujecie. Mieliśmy sporą frajdę. Fajnie było móc pozwolić sobie na coś takiego.

Wtedy też powiedziałem: nie chcę żadnych kredytów, nie chcę żadnych długów. Jeśli nie możemy za coś zapłacić gotówką, to tego nie kupujemy. I tak działamy do dziś.

Nauczyłem się wtedy jeszcze czegoś. Nigdy nie pal za sobą mostów. Uważaj jak traktujesz ludzi pnąc się w górę. Bo prawdopodobnie spotkasz ich w drodze na dół. To była dobra lekcja.

1998r – nadal się rozwijamy, poszerzamy działalność o nowe kraje, a nasza sprzedaż przekracza pułap 1 miliarda dolarów. Budujemy zarząd światowy i zespół liderów.

Lekcja z tamtych lat : udany biznes nigdy nie jest dziełem jednego człowieka, zwłaszcza w Forever. Trzeba pracować razem, jako zespół , pomagać sobie nawzajem. Wzajemnie się zachęcać. Ponieważ czasem bardzo ciężko jest przebrnąć przez kolejny dzień, gdy każdy czymś cię obrzuca.

Dziś mamy 26 tys. m2 w nowym obiekcie w Dallas – Aloe Vera of America. W skrócie mówimy AVA – to oni wytwarzają produkty. Co roku wytwarzają 30 milionów litrów aloe vera! W takiej ilości aloesu można by pływać miesiącami. Przypomnijcie sobie, że zaczynaliśmy na Easy Street w budynku, który miał 190m2.
W 2013r. zbudowaliśmy budynek Nutraceutical o powierzchni 7400m2, leży on w Phoenix w Arizonie i to tam powstają nasze tabletki, pyłek, propolis, mleczko pszczele, Arctic Sea i wszystko inne. Ukończyliśmy nowy budynek pod Amsterdamem o powierzchni 27 tys. m2.
Posiadamy ponad 24 tys m2 plantacji aloesowych w Republice Dominikany i również w południowym Teksasie, nieopodal Mc Allen – co tydzień odbieramy od nich aloes, jako surowiec naszych wspaniałych produktów.
Obecnie działamy 155 krajach, a mam nadzieję, że wiecie, iż na świecie jest tylko 195 krajów.

Jesteśmy więc prawie u celu. Co jednak nic nie znaczy, bo ciągle w każdym z waszych krajów jest mnóstwo osób, które jeszcze nie słyszało o Forever.

Wielu ludzi jeszcze nigdy nie spróbowało

prawdziwego aloesu.

Realizujemy wiele projektów Forever Giving, wspieramy organizacje, które pomagają potrzebującym.
Co dalej? Jaki będzie nasz następny krok? Mamy nowych ludzi, którzy tak jak Greg są maksymalnie zaangażowani by cały czas iść do przodu.Cały czas tworzymy najwspanialsze produkty na świecie, innowacyjne produkty.
Zamierzamy wejść na nowe rynki, wykorzystać nowe okazje. W wielu krajach, w których jeszcze nie jesteśmy dzieje się dużo niedobrego, trwają wojny lub są one na krawędzi konfliktów zbrojnych. Nie chcemy, aby nasi ludzie działali w takiej sytuacji. Ale i tam wkrótce dotrzemy. W tym roku też nadal będziemy pomagać wam, by produkty trafiały do wszystkich ludzi w waszych krajach, nawet jeśli mieszkają oni w maleńkich miasteczkach.

Kluczowa lekcja, jakiej nauczyłem się przez te 35 lat brzmi:

Twórzcie biznes i pracujcie z najlepszymi.

Nie marnujcie czasu na ludzi negatywnych, którzy nie słuchają i nie robią tego, o co ich prosicie.
Pewnego dnia się zmienią.

Dzięki temu najszybciej dotrzecie na szczyt.
Nie próbuj chodzić na skróty,

Opracujcie długofalową strategię , a nie krótkofalowe korzyści, jak inne kraje czy firmy.
Naszym celem jest trwałość
I co najważniejsze uśmiechajcie się! Dobre nastawienie to podstawa,

Pozytywne myślenie jest zaraźliwe.
Potęgą Forever jest potęga miłości

Rex Maughn CEO, 2013r.

 

 

Jeśli miałabym dla Ciebie sensowny, konkretny projekt, coś z czym

mógłbyś poczuć się dobrze i wchodziłyby w grę właściwe pieniądze, to

czy byłbyś otwarty na coś dodatkowo poza Twoim aktualnym zajęciem?

Czy byłbyś otwarty, żeby się temu przyjrzeć?

Jak szybko możemy się skontaktować?

Dołącz do zespołu i

Zapisz Się Tutaj na Biznesowy Newsletter

 

i Sprawdź Jak Dopasować Biznes Do Siebie ?

bądźmy w kontakcie

 

Pozdrawiam Cię

Olga

 

 

 

 

Sprawdź Czy Grozi Ci Cukrzyca?

with Brak komentarzy

     Czy grozi Ci cukrzyca?        Jak mówi dr Elżbieta Olejnik podobno na świecie nie ma człowieka, który miałby prawidłowy metabolizm cukru. A jeżeli taki człowiek gdzieś się jeszcze zdarza, (może na terenach ekologicznie czystych?), który na … Read More

Toksyny na talerzu

with Brak komentarzy

 Toksyny   stały się nieodłączną częścią naszego życia, środowiska. Karmimy się zanieczyszczoną żywnością, gromadzimy metale ciężkie w tkankach i wdychamy wielokrotnie przekroczone stężenia toksyn w powietrzu. Emisja i następnie kumulacja w organizmach koktajlu związków chemicznych   powstających  w przemyśle, ze … Read More

Jak działa aloes?

with Brak komentarzy

Dlaczego niektórym osobom picie soku z aloesu grozi… śmiercią       a innym wychodzi na zdrowie?     Wokół aloesu powstało wiele mitów  i niedopowiedzeń, a internetowe źródła są pełne sprzecznych informacji. Utarło się w naszej świadomości, że głównym działaniem … Read More