Jak działa aloes?

with Brak komentarzy

Dlaczego niektórym osobom

picie soku z aloesu grozi… śmiercią      

a innym wychodzi na zdrowie?

 

 

Wokół aloesu powstało wiele mitów  i niedopowiedzeń, a internetowe źródła są pełne sprzecznych informacji.

Utarło się w naszej świadomości, że głównym działaniem soku z aloesu jest… działanie przeczyszczające…

Cóż, czuję się w obowiązku wobec tej niezwykłej rośliny, żeby doprecyzować wiele wieści i doniesień.

Dwa lata temu aloes pomógł mi wyjść ze zdrowotnych kłopotów. I nie tylko mnie. Dlatego piję go już od 2 lat, tak jak i miliony ludzi na kuli ziemskiej i nie cierpię na rozwolnienie. Jak to się dzieje? 

Przede wszystkim istotną rolę odgrywa tutaj zaufanie.

I doskonale rozumiem osoby, które uparcie twierdzą, że aloes je uczula…      

Bo nie każdy aloes jest godny polecenia!

Na pewno nie ten, który uczula i w opisie ma wyraźnie zaznaczone, że może wywołać przeczyszczenie i nie należy go przyjmować dłużej niż …!

             

Czego to ja się nie dowiaduję…

1. aloes wypłukuje potas z organizmu

2. prowadzi do utraty elektrolitów

3. prowadzi do atonii jelita grubego

4. działa przeczyszczająco

5. powoduje alergie

6.prowadzi do nowotworów jelita grubego

7.albo do uszkodzenia szpiku kostnego

 

Aha, jeszcze jego stosowanie może prowadzić do utraty zdrowia, a nawet życia!    

Oczywiście te przerażające „fakty” nie są poparte żadnymi informacjami o przeprowadzonych badaniach.

Dlaczego jednym picie soku z aloesu grozi śmiercią, a innym wychodzi na zdrowie?

Na przykład mnie wyszło na zdrowie. 

Oto zagadka, którą postaram się rozwikłać.

Opieram się na badaniach naukowych, które były i są prowadzone w laboratoriach na całym świecie, od USA po Japonię, poprzez Indie, Rosję, Europę, Meksyk.

 

Przez gąszcz tych badań przedarła się i przeanalizowała je

Elżbieta Olejnik – doktor nauk chemicznych i entuzjastka aloesu.

Dlaczego aloes miałby prowadzić do utraty potasu, elektrolitów, atonii czy nowotworów jelita grubego?

Zastanawiam się w takim razie, w jakich sytuacjach dochodzi do utraty potasu?

Do niedoboru potasu może dojść, przy chorobach sercowo-naczyniowych np. przy nadciśnieniu (środki moczopędne, leki nasercowe – zwiększają wydzielanie potasu z moczem).

Niedobór potasu mogą spowodować nasilone wymioty i biegunki w sytuacji przedawkowania leków przeczyszczających, przy zatruciach pokarmowych, przewlekłych chorobach jelit.

Zakładam, że głównym sprawcą utraty potasu i elektrolitów miałoby tutaj być działanie przeczyszczające… 

Jednak czysty miąższ aloesowy znajdujący się we wnętrzu liścia obranego ze skóry (!) nie powoduje biegunki i nie jest środkiem na przeczyszczenie! Czysty miąższ to nie to samo, co cały zmielony liść, wysuszony czy z koncentratu, destylatu, czy jeszcze inaczej.

Dr Jeffrey Bland, z Instytutu Linusa Paulinga w Palo Alto w Kalifornii, prześledził działanie miąższu aloesowego w ludzkim przewodzie pokarmowym! 

Badania dra Jeffreya Blanda , które ukazały się już w 1985 roku w czasopiśmie Preventive Medicine (Effect of Orally Consumed Aloe Vera Juice on Gastrointestinal Fnction in Normal Humans)  wskazują na tonizujące działanie czystego soku z aloesu!

Zdrowe osoby badane regularnie przez 7 dni piły czysty sok z aloesu 3 razy dziennie po 60 ml. Nawiasem mówiąc znam osoby, które popijają aloes od 20 lat i w tak świetnej formie nie były nigdy wcześniej, zanim zaprzyjaźniły się z aloesem.

Dr Bland opisuje:

(Tutaj muszę poprosić o wybaczenie, ale skoro mówimy o przeczyszczeniu, to inaczej się tego nie da skomentować…)

Najbardziej zauważalną spośród różnic w kondycji badanych osób

przed i po tygodniowym pobieraniu soku aloesowego

było zmniejszenie gęstości (i jednocześnie powiększenie objętości) stolca,

wskazujące na jego wyraźnie lepsze nawodnienie.

Dało to efekt poprawy częstotliwości wypróżnień

z wyraźnym skróceniem czasu przejścia mas kałowych przez jelito grube.

Fakt ten może wskazywać na tonizujące działanie CZYSTEGO soku Aloe vera w jelitach.

Polega to na znacznym skróceniu okresu zalegania

mas kałowych w okrężnicy bez powodowania przy tym biegunki.

Ten efekt łagodnej tonizacji funkcji jelitowych

może być określany jako regulacyjny

i daleko mu do gwałtownego nawodnienia jelitowego,

które zawsze jest następstwem zażywania silnych środków przeczyszczających

To ja się pytam, jak ten potas miałby uciekać z naszych organizmów, skoro nie „tędy” ?

U wszystkich badanych zmalało stężenie indykanu w moczu, średnio o 1 jednostkę. Wskazuje to na zmniejszenie przetwarzania tryptofanu w jelitach. To znaczy, że w czasie popijania soku z czystego aloesu spożyte pokarmy białkowe zostały lepiej strawione i przyswojone w jelicie cienkim. A do grubego przedostało się o wiele mniej niestrawionych resztek białek i w związku z tym, zmniejszyła się aktywność bakterii gnilnych. Tym lepiej dla jelit!

Według gastrologów ciężar właściwy stolca zbliżył się do wartości idealnej!

A ma to istotne znaczenie dla prawidłowego wchłaniania soli mineralnych w okrężnicy, gdzie odbywa się reabsorpcja soli mineralnych z bardzo bogatych w nie soków trawiennych.                 Funkcja ta zawodzi, kiedy masy kałowe w okrężnicy są za mało nawodnione. W tym momencie ważne jest również, żeby zaznaczyć,  że z tego też powodu (tak uważa większość naukowców) biorą się kłopoty z niedoborami mineralnymi u żyjących współcześnie ludzi.

Wniosek jest dla mnie prosty:

Popijanie czystego aloesu wpływa na właściwe nawodnienie stolca, a tym samym na zwrotne wychwytywanie soli mineralnych czyli sodu, wapnia, potasu i magnezu, a nie ich utratę!!!                

Jak mówię, znam wiele osób, które właśnie dzięki popijaniu czystego soku z aloesu wyregulowały trawienie, układ odpornościowy, bolące kolana, łokcie, poczuły więcej sił witalnych, zresztą sama się do nich zaliczam.

W naszym organizmie wszystko jest ściśle powiązane!
Źle trawisz – źle wchłaniasz, a to powoduje niedobór składników mineralnych, które uciekają z niewłaściwie uformowanym stolcem i zaczynają się różniste choróbska, zupełnie nie powiązane z trawieniem, okrężnicą itd…                                                                          A problem tkwi tam, gdzie wzrok nie sięga.

Bo to, że masz zaparcia, nie jest lepsze od gwałtownego przeczyszczenia , bo i tu i tu właściwie tracimy sole mineralne, kiedy organizm nie ma szansy na reabsorpcję, czyli ponowne odzyskanie ich do obiegu.

Dodam jeszcze, że u wszystkich badanych pomiary odczynu kwasowo-zasadowego w środowisku żołądkowo-jelitowym dały odczyn alkalizujący. Odczyn treści jelitowej zbliżył się do wartości pH =5, uznawanej za optymalną. Także badania mikrobiologiczne stolca wykazały przede wszystkim o wiele mniejszą zawartość drożdżaków, a wzrost bakterii symbiotycznych.

Co do atonii, czytam, że jest związana z patologicznym zanikiem mięśni, może być wywołana porażeniem mięśni albo jako powikłanie po innych chorobach. Jaki wpływ na rozwój tej choroby miałby niby mieć aloes? Skoro gastrolodzy wskazują na same korzyści z działania aloe vera?

Dlatego nie może być mowy, że aloes prowadzi do atonii jelit.
W świetle badań raczej doprowadza do homeostazy i wpływa na:

♦aktywność bakterii stanowiących naturalną florę bakteryjną jelita grubego,

♦odpowiedni odczyn kwasowo-zasadowy i żołądkowo-jelitowy, czyli redukcję zgagi!

♦ciężar właściwy stolca,

♦częstotliwość wydalania.

 

Badania nad działaniem aloesu w przewodzie pokarmowym nadal trwają.

Czysty miąższ aloesowy daje nadzieję na wsparcie nie tylko przy wzdęciach, zgadze, gazach, odbijaniach, ciężkim żołądku i zaparciach, ale również w takich chorobach jak:

reumatoidalne zapalenie stawów, przewlekłe stany zapalne jelit, zespół jelita nadwrażliwego, celiakia, toczeń rumieniowaty, choroba Crohna- Leśniowskiego, wrzodziejące zapalenie okrężnicy.

 

Czy aloes, aby na pewno powoduje alergię ?

Raczej odwrotnie, stanowi świetne wsparcie dla organizmu w radzeniu sobie z procesami alergicznymi…

Wnioski z badań dra Jeffreya Blanda :

Dokładne strawienie białek pokarmowych jest niezbędnym warunkiem ich prawidłowego wchłaniania w jelicie cienkim.

W środowisku normalnego, zdrowego przewodu pokarmowego trawienie białek, rozpoczęte w żołądku przez pepsynę powinno doprowadzić do rozłożenia ich do prostych aminokwasów, które wychwytywane są przez kosmki chłonne jelita cienkiego. Z prac dra Hemmingsa wiadomo już, że niecałkowicie strawione (rozłożone) białko, takie jak np. gluten ze zbóż czy kazeina z mleka może przedostać się przez nieszczelną barierę błony śluzowej jelita i trafić do krwiobiegu, gdzie zostaje przez układ odpornościowy rozpoznane jako substancja obca dla ustroju (antygen).

Układ odpornościowy wytwarza kompleksy antygen-przeciwciało. (…)

Takie naturalne czynniki, jak np. sok aloesowy wspomagają funkcje śluzu żołądkowo-jelitowego – promują przyswajanie białek pokarmowych w postaci prostych aminokwasów, a nie antygenowych oligopeptydów. Ma to istotne znaczenie, gdyż do krwiobiegu trafia wtedy mniej dietetycznych antygenów (…)

Podążając za tokiem rozumowania dra Blanda- dobroczynne działanie składników czystego soku z aloesu polega na zmniejszeniu liczby antygenów, które stykając się ze ściankami jelita powodują stany zapalne, a gdy przedostaną się do krwiobiegu – reakcje alergiczne.

 

Jeśli chodzi o alergie i związany z nimi układ odpornościowy, to jest szerokie pole do popisu dla czystego soku z aloesu!
Jak podaje dr Elżbieta Olejnik w 2000r grupa naukowców prowadziła badania (opisane w J Pharmacol Exp Ther. 2000 Jan;292(1):114-21 „Inhibitory mechanism of aloe single component (alprogen) on mediator release in guinea pig lung mast cells activated with specific antigen-antibody reactions”)

w których wyizolowano związek nazwany alprogenem.

Okazało się, że ma on działanie antyalergiczne- badany laboratoryjnie na pobranych z płuc świnki morskiej mastocytach wykazał działanie hamujące wydzielanie histaminy i leukotrienu.

Co do rzekomego uszkodzenia szpiku kostnego… Przypomnijmy sobie do czego służy szpik kostny w organizmie i z jakimi innymi układami jest powiązany. Oprócz tego, że znajduje się wewnątrz kości, spełnia funkcję krwiotwórczą, czyli produkuje: erytrocyty (przenoszące tlen), leukocyty (związane z układem odpornościowym), płytki krwi (krzepnięcie krwi), szpik jest centralnym narządem limfatycznym, który produkuje limfocyty B, które biorą udział w odpowiedzi immunologicznej, czyli reakcji obronnej organizmu na patogeny.         Limfocyty B po przekształceniu w węzłach chłonnych i ponownym osadzeniu w szpiku, produkują przeciwciała, które mają za zadanie unieczynniać na przykład wirusy i bakterie. Większość przeciwciał jest produkowana właśnie w szpiku.

Ponieważ aloes regeneruje jelita i sprzyja powstawaniu przyjaznej flory bakteryjnej, tym samym wspiera  układ odpornościowy!

Wiele badań potwierdza przeciwgrzybicze, przeciwwirusowe działanie wspierające aloesu na układ odpornościowy!

Bohaterem tych wszystkich działań jest między innymi acemannan, który nasze organizmy potrafią produkować, ale jedynie do 14 roku życia…

Acemannan wyizolowany z miąższu aloesowego jest polisacharydem, czyli wielocukrem z grupy mannoz, który wykazuje bezpośredni wpływ na układ odpornościowy, aktywizując makrofagi, monocyty, wytwarzanie przeciwciał i funkcje limfocytów T, stymulując proces fagocytozy.

Badania nad procesami  pobudzenia makrofagów (u kurczaków) do produkcji tlenku azotu, który z kolei jest jedną z substancji używanych przez te komórki do walki z intruzami układu odpornościowego prowadził Karaca z zespołem.                                  Zostały one opublikowane w marcu 1995 r. w Int J Immunopharmacol, (17(3):183-8) pod tytułem „Nitric oxide production by chicken macrophages activated by Acemanna, a complex carbohydrate extracted from Aloe vera”.                                                                           W 2000 roku badania te zostały potwierdzone przez Djeraba i Quere i opublikowane w Int. J Immunopharmacol. May; 22(5):365-72 „In vivo macrophage activation in chickens with Acemannan, a complex carbohydrate extracted from Aloe vera.

Kolejne badania nad acemannanem wykazały wzrost wytwarzania cytokin oraz wzrost funkcji cytoksycznych limfocytów T.                  Badania opublikowano w roku 1988 w Int. J.Immunopharamc. 10(4); 967-974, „Enhancement of allo-responsiveness of human lymphocytes by acemannan”, Womble D, Helderman JH oraz w 1990 roku w The Pharmaceutical Journal 24, 360-362 „Aloe vera gel – what is the evidence” , Marshall, JM.

Już w roku 1989 t`Hart stwierdził wpływ składników czystego miąższu aloesowego na wzrost wytwarzania przeciwciał przez limfocyty B. Publikacja naukowa ukazała się w Planta Med 55(6): 509-12 1989 Dec, „An Anti-Complementary Polysaccharide With Immunological Adjuvant Activity From The Leaf Parenchyma Gel Of Aloe Vera”.

Nie rozumiem jak można oskarżać aloes o powodowanie nowotworów, skoro aktualnie prowadzone są badania nad jego przeciwnowotworowymi właściwościami!

Tym bardziej, że opisany wyżej idealny wpływ czystego, biologicznie aktywnego miąższu z aloesu na układ pokarmowy człowieka, a zwłaszcza na ostatni jego odcinek, powinien dać wiele do myślenia w kontekście nowotworów, zwłaszcza jelita grubego! Nowotwór ten jest na 3 miejscu pod względem częstości u mężczyzn i drugim u kobiet! Szacuje się, że co roku jest rozpoznawany u miliona osób!

Przykładem może być choćby praca Le, Weitraub, Yu pt: Isolation and identification of a phenolic antioxidant from Aloe Barbadensis (Free Radic Biol Med., 2000 Jan 15;28(2);261-5), gdzie zespół naukowców wyizolował z miąższu Aloe barbadensis bardzo silny antyutleniacz, o działaniu porównywalnym do witaminy E.

Udowodniono, że antyutleniacze działają antyrakowo, antystarzeniowo, a także mają niezwykłą zdolność do unieszkodliwiania wolnych rodników. Związek ten, do niedawna jeszcze nie miał swojej nazwy użytkowej, natomiast jego chemiczna nazwa wygląda tak:

8-C-beta-D-[2-O-(E)-kumaroil]glukapiranozyl-2-[2-hydroksy]-propylo-7-metoksy-5-metylochromon

 

Jest wiele publikacji opisujących badania nad przeciwnowotworowym działaniem aloesu, przeprowadzonych in vitro oraz na zwierzętach laboratoryjnych, a także obserwacje 50 pacjentów z Oddziału Radiologii Onkologicznej szpitala San Gerardo w Mediolanie z nowotworami płuc, żołądka, jelita grubego, piersi oraz złośliwymi nowotworami mózgu, u których żadna ze standardowych terapii nie mogła być zastosowana.

Wnioski z tych badań dają na razie nadzieję, są oczywiście wyważone, choć podkreśla się tutaj pozytywny charakter wyników.

Ciekawe wyniki uzyskał Pecere, który z zespołem obserwował działanie emodyny – tym razem składnika samej skóry z liścia aloesu w neuroektodermalnych nowotworach u myszy:

„Biorąc pod uwagę unikalne działania cytotoksyczne, emodyna aloesowa może stać się powodem do opracowania nowej koncepcji leków antynowotworowych” . Badania opublikowano w Cancer Res. w 2000 roku Jun 1;60(11):2800-4, „Aloe-emodin is a new type of anticancer agent with selective activity against neuroectodermal tumors.”.

Z kolei Lee z zespołem przyglądał się w badaniach in vitro działaniu substancji DEHP (dietyloheksyloftalan) wyizolowanej z aloe vera i jej wpływie na białaczkę u człowieka.
Badacz napisał:

” Otrzymane rezultaty wskazują, że wyizolowany z aloe vera DEHP wykazuje działanie przeciwbiałaczkowe i, że jest to farmakologicznie nowy typ takiego działania, co wymaga dalszych badań”

Więc ciąg dalszy nastąpi…

Podsumowanie

Najważniejsze, że dociekliwi badacze odkryli, skąd się bierze przeczyszczająca substancja w aloesie!  A mianowicie … występujące w skórce liścia aloesu aloina i emodyna. Liść zmielony wraz z miąższem rzeczywiście daje efekt przeczyszczający.

Nie ma to jednak nic wspólnego z omawianymi badaniami, w których w centrum uwagi jest  czysty, pozbawiony skóry, biologicznie aktywny miąższ aloesowy.

Amerykański lekarz Bil C. Coats z zespołem wiele lat szukał sposobu, aby dokonać naturalnej stabilizacji aloesu i uzyskać sok z aloesu bez utraty jego biologicznie aktywnych właściwości. Choć trwało to podobno 25 lat, szczęśliwie dla nas wynalazł i opatentował metodę naturalnej stabilizacji miąższu aloe vera i dzięki temu mamy możliwość napicia się soku aloesowego „jak prosto z liścia”, bez skóry oczywiście.

Suplementu, który wywołuje efekt przeczyszczający, nie należy traktować jako pozytywnie wpływającego na zdrowie! 

Chociaż nawet ta niechlubna skóra wraz z żółtym sokiem ma swoje specjalistyczne właściwości, które dają nadzieję na przykład w leczeniu chorób nowotworowych.

Badania nad aloesem wciąż trwają, ale nie dlatego, że jest zagrożeniem dla życia i z powodu domniemanych szkodliwych właściwości!

Trwają, bo aloe vera ma olbrzymi potencjał i daje nadzieję na odkrycie nowych składników i zrozumienie skomplikowanych powiązań pomiędzy matką naturą a procesami zachodzącymi w naszych organizmach i tym samym wspieraniem zdrowia.

Pobierz raport, który przygotowałam, bo ułatwi Ci dokonanie najwłaściwszego wyboru :

Poznaj 5 Zasad Jak Wybrać Aloes Aktywny Biologicznie i Nie Zmarnować Pieniędzy Na Rozcieńczoną Podróbkę

 

Pozdrawiam Cię aloesowo

 

Olga

 Źródło:

gastroenterologia-praktyczna.pl

dr Bojarska-Olejnik E., Aloes na co dzień, Prestiż, Warszawa 2013