Aloes, Stres i Łysienie

with Brak komentarzy

SZAMPON NA STRESY

 

Gdyby to było takie proste, żeby umyć włosy reklamowanym szamponem i pozbyć się wszystkich problemów z … głowy!

Przepraszam, a czy ten szampon też pomaga na stres? Bo mi ze stresu wypadają włosy…

Dzisiaj napisała do mnie znajoma z pytaniem, czy mam coś na włosy, bo zaczęły jej wypadać… Zapytałam ją jak się czuje, co jeszcze jej dolega, jakie ma troski… Odpisała mi, że ma kłopoty ze snem, bo pracuje do późna, potem nie może zasnąć, a jak zaśnie to śpi 2 godziny. Bardzo mnie zmartwiła, pomyślałam, że na pewno jest skrajnie przemęczona. Gdyby to było jednak takie proste położyć się i odespać…
Tak to się dzieje, że w owczym pędzie do sukcesu, po ciąży, odchudzając się, paląc papierosy, denerwując się, tracimy minerały i witaminy, które są potrzebne dzień w dzień, a my tego braku od razu nie czujemy.

Nie troszczymy się na bieżąco o naszą cielesną powłokę. A kiedy ona chce nam coś powiedzieć to… właśnie wypadają nam włosy, psują się dziąsła, zęby się ruszają, bolą kolana, jesteśmy wiecznie zmęczeni, mamy zły humor i tak dalej.
Wiem, że na pewno moja znajoma zdrowo się odżywia, ale jak widać to za mało.

Mamy coraz mniej czasu na przygotowanie zdrowych posiłków, a nasz organizm potrzebuje witamin i składników mineralnych do setek tysięcy procesów biochemicznych codziennie.

Jak to mówią dietetycy, jedzenie to paliwo, bez którego organizm nie ma siły, żeby jeździć, a minerały i witaminy to olej.Bez oleju silnik też nie ruszy.
Ale jak temu zaradzić? Sama niedawno byłam w takim stanie… Czułam się wiecznie zmęczona, oblewały mnie zimne poty i miałam drgawki. Myślałam, że to spadek cukru we krwi i początki cukrzycy… Co to sobie człowiek nie wyobraża w takich momentach…

Poszłam do doktora i zrobiłam wiele badań. I co? Niiic. Tylko hemoglobina trochę poniżej normy. Pan doktór kazał mi jeść kaszankę. Ale ja dalej jakaś nieswoja. Nic mi się nie chce, włosy słabe, wypadają i nie chcą się układać. Co z tym zrobić? Może to depresja? Chroniczne zmęczenie? Co to jest? Mogłabym jeść tą kaszankę codziennie, ale to nie pomaga. Więc kupiłam preparat z żelazem i kwasem foliowym w aptece. Bez widocznych rezultatów. Za mało żeby żyć, za dużo żeby postawić diagnozę 🙂
Całe szczęście, że koleżanka zapoznała mnie z aloesem.

Kto pił prawdziwy aloes? Taki soczysty z miąższem, jak prosto z liścia? Oczywiście bez skóry, która ma ciekawe składniki, ale jednak toksyczne dla naszego układu pokarmowego.

Aloes jest zaliczany do żywności funkcjonalnej, czyli takiej jak mleko matki… Jest też prebiotykiem, bo odżywia florę bakteryjną w jelitach. A pod śluzówką jelit znajduje się 80% naszego układu odpornościowego.

Nasze bakterie jelitowe wytwarzają dla nas witaminy B1,B2, B12,PP i K, H a także energię, zakwaszają środowisko i uniemożliwiają bakteriom chorobotwórczym kolonizację.

Chronią także przed rozwojem procesów nowotworowych poprzez obniżanie aktywności enzymów doprowadzających do powstania substancji rakotwórczych odpowiedzialnych za mutacje w komórkach, a dzięki przyspieszaniu perystaltyki jelit skracają czas ich kontaktu ze ścianami jelita.

Zmniejszają poziom cholesterolu, a także polepszają wchłanianie minerałów, zwłaszcza magnezu i wapnia. Jak podają naukowcy, aloes także ułatwia i poprawia wchłanianie przyjmowanych suplementów multiwitaminowych przez organizm.

 

ForeverAby mieć zdrowe, lśniące włosy, na pierwszym miejscu dbajmy o dietę! 

Wszystkie wysokoprzetworzone, cywilizowane, zasłodzone dodatki i produkty zakonserwowane i zabarwione nie będą służyć naszej florze bakteryjnej, a tym samym zdrowiu i również włosom.

Dlatego jeśli masz wybór- to proszę Ciebie- nie pij kolorowych napojów, czy to soczków z kartoników czy gazowanych puszek i plastikowych butli. Lepiej napić się zwykłej wody albo herbatki owocowej, zielonej, roi-boosh czy ugotować kompocik.Toż już lepiej wypić wodę z sokiem domowej roboty albo po prostu wycisnąć trochę cytryny, pomarańczy, wrzucić imbir albo coś w tym stylu. Byle dalej od 4 x B (biały cukier, mąka, ryż, mleko).

Ale powróćmy do wypadających włosów.

Od wieków na Jawie, w Meksyku, Brazylii i Argentynie używa się soku z liści aloesu do wcierania w skórę głowy dla większej gęstości włosów i ich pięknego naturalnego połysku.

Aktualnie dzięki nowoczesnym badaniom wiemy, że aloes działając na mieszki włosowe ma zdolność stymulowania podziałów komórkowych w macierzy włosowej – a tu rodzi się nowy włos. Składniki miąższu aloesu mają zdolność pobudzania czasowo uśpionych mieszków włosowych, jak i pobudzaniu przyrostu nowego włosa.

Wcierając czysty miąższ aloesu w skórę głowy najczęściej jak to tylko możliwe,

dajemy sygnał do regeneracji i pobudzamy wzrost nowych włosów

w każdym mieszku włosowym.

Aloesowe szampony współgrają poza tym z biologicznym środowiskiem skóry głowy.

Ph skóry jest identyczne z Ph aloesu! Oczywiście nie da się wyprodukować szamponu w ogóle bez detergentów.

Jednak osobiście potwierdzam, że aloesowy szampon nie podrażnia skóry głowy, rąk i karku jak to robiły u mnie detergenty zawarte w znanych szamponach, nawet specjalistyczne z apteki. Jestem na tym punkcie przeczulona, bo od dzieciństwa mam atopowe zapalenie skóry.

W składzie miąższu aloesowego występują naturalne związki myjące takie jak saponiny. Miąższ stanowi także znakomite wspomaganie długotrwałego leczenia grzybic skóry w tym także łupieżu. Jego lekko kwaśny odczyn stanowi barierę ochronną przed kolonizacją grzybów. Oczywiście miąższ można aplikować wewnętrznie i zewnętrznie.

W składzie miąższu znajdują się także związki o działaniu antybakteryjnym, z grupy fenoli, antrachinony, lupeol (krewny aspiryny), kwas cynamonowy i przeróżne związki organiczne zawierające siarkę.

 

 chcesz mieć piękne włosy to nakarm je od środka !

 

 

Złota 10 na piękne włosy:

  1. SELEN – zapewnia zdrową skórę i piękne włosy! Objawy niedoboru to łupież i wypadanie włosów, Naturalnym źródłem selenu są orzechy brazylijskie (wystarczy jeden dziennie), wołowinka, rybki, drób, ziarna zbóż, warzywa. Weźmy jeszcze pod uwagę, że zawartość selenu w warzywach zależy od jego zawartości w glebie. A tu byłabym ostrożna. Chyba, że wiesz jaki nawóz jest stosowany i jaki jest skład gleby… To raczej trudno stwierdzić… Żeby selen wykonał swoje biologiczne zadanie w naszym organizmie powinniśmy go spożywać w towarzystwie  witaminy E, A, C, B 6 i cynku. Dzienne spożycie selenu powinno wahać się od 20mcg dla dzieci do 50 mcg dla dorosłych na dobę.

  2. JOD, między innymi pomaga w utrzymaniu zdrowej skóry, włosów i paznokci. Źródło jodu to: świeży dorsz, mintaj halibut, kefir, maślanka, ryż brązowy, chleb żytni razowy, ser gouda, sardynki, łosoś wędzony.

  3. CYNK- brak to łamliwość i wypadanie włosów, niedobór barwnika włosów (siwe włosy), lubi towarzystwo witaminki A. Dzienne zapotrzebowanie na cynk wynosi: 8-12 mg dla młodzieży, 12 -20 dla dorosłych, 20-25 mg dla kobiet w ciąży i karmiących. Najbogatsze źródła cynku to ostrygi, pełne zboża, fasola z wieprzowiną.

  4. MIEDŹ uczestniczy w wytwarzaniu barwnika skóry i włosów, dzienne zapotrzebowanie na miedź to 1 mg dla osoby dorosłej. Najbogatsze źródło miedzi to kakao,nasiona słonecznika, pestki dyni, a także zarodki i otręby pszenne, płatki owsiane, orzechy.

  5. MAGNEZ – oznaką niedoboru u dzieci jest wypadanie włosów; dobowe zapotrzebowanie na magnez to 300-400 mg, jest ono większe w okresie ciąży i laktacji, dla młodzieży w okresie pokwitania, dla intensywnie uczących się, ciężko pracujących fizycznie i dla sportowców wyczynowych. Najwięcej znajdziemy go w mące gryczanej, kaszy bulgur, otrębach owsianych, czekoladzie, halibucie, mące z pełnego przemiału, fasoli, migdałach.

  6. SIARKA – niedobór to włosy bez połysku, a także łamliwe paznokcie, nieelastyczna skóra. Źródła siarki to mięso, podroby, jaja, mleko, czosnek i cebula, owies, groch, kapusta, kalafior, brokuły, morele, awokado, truskawki.

  7. Omega 3 niedobór powoduje łupież, trudne do ułożenia włosy (słomiaste) a także suchość skóry. Najwięcej zawiera olej lniany, orzechy włoskie, pstrąg, śledź, łosoś, sardela, tuńczyk.

  8. Witamina B2 – ryboflawina, dobowe zapotrzebowanie to 1,7 mg i wzrasta w ciąży i w czasie karmienia, pomaga w utrzymaniu zdrowia skóry, włosów i paznokci. Najbogatsze źródło B 2 w diecie stanowią mleko i jego przetwory (sery twarogowe i żółte)oraz jaja, zwłaszcza żółtko, także mięso, małże, tłuste ryby oraz warzywa i owoce, groch, soja fasola, migdały.

  9. Witamina B5 (kwas pantotenowy) dobowe zapotrzebowanie wynosi 10 mg, niedbór to wypadanie włosów i przedwczesna siwizna. Pożywienie bogate w B5 to:  kurczak, wątróbka, tłuste ryby, brązowy ryż, mleko, sery, jajka, awokado, pomarańcze, melony, banany, pestki słonecznika, masło orzechowe, ziemniaki, brokuły, pełnoziarnisty chleb.

  10. Witamina B6 – dobowe zapotrzebowanie wynosi 2 mg, większe dawki potrzebują kobiety w ciąży i matki karmiące, sportowcy i kobiety stosujące pigułki antykoncepcyjne, najlepiej współpracuje z witaminą B1, B2, B5, C i magnezem. Najwięcej B6 znajdziemy w kurczaku, indyku, wieprzowinie, szpinaku, kapuście, ziemniakach, papryce. Jednak obróbka termiczna mięsa może obniżyć zawartość B6 o 30-50%, a mrożenie warzyw nawet do 70%.

Do tego na poprawę wchłaniania substancji odżywczych miąższ z  aloesu!

Ostatnio modne stały się preparaty z biotyną (czyli witaminą B 7 lub H) na wypadające włosy. Ale dla mnie to dziwna sprawa, ponieważ według naukowców trudno jest doprowadzić do niedoboru biotyny, z tego względu, że jest ona syntetyzowana przez florę bakteryjną w naszych jelitach. Więc skoro jej tam nie ma, znaczy, że szwankują jelita… Brakuje bakterii probiotycznych?
Dlatego najlepiej byłoby pożywić się aloesem, który jest prebiotykiem i odżywia naszą florę jelitową, uszczelnia i regeneruje jelita. Istotne jest również, żeby w przypadku niedoboru uzupełnić „stan” bakterii probiotycznych pamiętając, że muszą one być odpowiednio „opakowane”, żeby przetrwały podróż przez żołądek.

I pamiętaj, że dawka terapeutyczna dla dorosłego to nie mniej niż 10 miliardów żywych komórek w jednej kapsułce! Najlepiej też spożywać je podczas posiłku, bo to zwiększa ich przeżywalność.

 

 

 

 

 

 

 

Co do do stresu, to bezstresowo polecam medytację. Aktualnie nawet świat naukowy przestał się dziwić, że przynosi ona nieocenione rezultaty w przypadku ciężkiego stresu pourazowego (PTSD), kiedy zawodzą środki farmakologiczne i standardowa terapia. Ale o stresie to jeszcze nie koniec…

Pozdrawiam Cię aloesowo ♥

Olga

 

Źródło:

dr E.Olejnik, Aloes na co dzień,

dr J.Oleszkiewicz, Pierwiastki i minerały przez całe życie,

poradnikzdrowie.pl